poniedziałek, 4 lipca 2016

Oryginalność.

Oryginalność. A w zasadzie jej brak. W dzisiejszych czasach, na ulicy co druga dziewczyna ubiera się tak samo, ma podobną fryzurę, buty, a nawet zachowuje się identycznie, jak każda inna.....
Czasami próbujemy udawać kogoś innego. Ale w sumie...po co? Aby  przypodobać się innym? Serio? Jeśli mamy nadzieję, że ktoś polubi nas, jak będziemy udawać kogoś innego, to przecież w końcu i tak wyjdzie na jaw, że to nie prawdziwi my. Po za tym, czy naprawdę chcemy, aby dana osoba lubiła nie prawdziwych nas? No właśnie...











W dzisiejszych czasach jest moda na bycie "tumblr". Fakt, niektórym dziewczynom podoba się taki styl, jednak wiele z nich, ubiera się tak, aby stać się bardziej popularnymi. Wygląd da się jeszcze znieść. Ale kiedy ktoś zmienia się o 360 stopni, tylko po to aby przypodobać się innym, to już nie jest w porządku. Jesteśmy, jacy jesteśmy. Zmieniać się można, na lepsze, lub na gorsze. Wybór jest nasz. Ale pamiętajmy, że takie zakładanie maski na każdy dzień, nie jest dobrym rozwiązaniem. Tak się nie robi. Coraz więcej dziewczyn na youtube po prostu zgapia od siebie filmiki. Ostatnio natrafiłam na przypadek, gdzie dziewczyna nagrała bardzo podobny filmik do filmiku tej drugiej, dała identyczny tytuł i podobnie ten filmik zmontowała. Można się kimś inspirować, ale to co innego niż zwyczajne odgapianie. Każdy ma wyobraźnię, ale nie każdy umie jej używać. Trzeba się nauczyć.







Denerwuje mnie także, kiedy dziewczyna, która nie lubi piłki nożnej, kłamie, że jest jej wierną fanką, tylko po to aby się przypodobać chłopakom. No błagam. Jeśli chłopak  nie polubi Cię taką jaką jesteś, odpuść. Na świecie, jest coraz mniej oryginalności. Czegoś innego. Czy wszyscy lubią Harrego Pottera? Ja nie lubię. Czy każdy musi mieć czapkę z adidasa? Ja nie mam. Czy każdy musi mieć iphone'a? Ja nie. Nie bądźmy jak każdy inny. W dzisiejszych czasach popularność jest bardzo ważna dla ludzi. Każdy idzie śladem innych. Ona ma bomberkę? Ja też muszę mieć. Ona ma superstary? Jadę je kupić. Otóż nie. Nie dajmy się zwariować. Sama nie jestem nadzwyczajnie oryginalną osobą, ale nie robię nic pod publikę. Nie naśladuję kogoś, kim nie jestem. Weźmy taki przykład. Moją pasją jest jazda na rolkach. Stało się to od jakiegoś czasu mega popularne. Wiele dziewczyn wstawia na instagrama zdjęcia w rolkach, tylko dlatego, że jest to na topie. Tak samo jest z deskorolkami itp. Nie mówię, że każdy tak robi. Ale wiele osób tak.






Pamiętajmy, że każdy z Nas jest wyjątkowy. Każdy ma w sobie coś wartościowego. Nikt nie jest warty tego, aby całkowicie się dla niego zmieniać.
  Tym pozytywnym akcentem, zapraszam Was do komentowania i wyrażania swojej opinii na ten temat. Możecie także pisać propozycje na posty, jakie chcecie zobaczyć :)










Emily.


sobota, 25 czerwca 2016

ROK NA BLOGU :)!

Czas szybko mija. Bez wątpienia. Nadal nie mogę uwierzyć, że już rok prowadzę tego bloga. Pamiętam nawet, jak pisałam pierwszy post. Usiadłam wtedy w salonie i zaczęłam pisać. Był to post bez zdjęć. Nie usunęłam go z bloga. Chociaż czytając go, wiele bym w nim zmieniła, mam do niego sentyment. Kiedy wyobrażę sobie, że rok temu zastanawiałam się, czy w ogóle ktoś ten post przeczyta, uśmiech pojawia mi się na twarzy. Biorąc pod uwagę to, że minął już rok, wstawiam zdjęcia zrobione w zeszłe wakacje.





Dzień za dniem, kolejny tydzień, miesiąc, rok, w końcu lata. Trzeba coś zrobić. Wziąć się za siebie. Czas dalej będzie mijał, ale musimy dobrze go wykorzystać. Niby wszyscy to wiemy - niby to takie banalne, jednak prawdziwe. Nie możemy bezczynnie siedzieć w domu, wpatrywać się w ekran komputera. Za to, musimy korzystać z życia. Nigdy przecież nie wiemy, kiedy to życie się skończy. Nie mówię tutaj, że trzeba "żyć tak, jakby każdy dzień był naszym ostatnim", bo jeśli spojrzy się na to z innej perspektywy, to nie jest to do końca mądre. Jakby każdy dzień był naszym ostatnim, moglibyśmy zrobić wiele głupot, których potem byśmy żałowali. Jednak na pewno, trzeba
 wykorzystywać każdy dzień w 100%. Bądźmy zadowoleni ze swojego życia. Po prostu.







Już koniec roku szkolnego. 24 czerwca. Jestem niesamowicie zadowolona, że w końcu wakacje. Zamierzam spędzić je jak najlepiej. Uda mi się. Bo dlaczego miałoby być inaczej? Muszę odpocząć, aby po wakacjach mieć mnóstwo energii na nowy rok szkolny. Ale nie o tym jeszcze tutaj.



Chodzi mi głownie o to, że w życiu nie chodzi o to aby po prostu je przeżyć. Trzeba zrobić coś więcej. Jeśli jesteś typem człowieka, który siedzi bezczynnie przed komputerem, podczas gdy inni spędzają czas aktywnie i korzystają z życia, zmień się. Chociaż trochę. Uwierz mi, nie warto. Czy takie życie bez żadnego celu w ogóle ma sens? Pamiętajcie, że za kilka miesięcy, może lat, będziecie wdzięczni sobie za to, że zaczęliście coś robić. Zaczęliście działać. W końcu. Czasu nie da się zatrzymać ani cofnąć. Może to nawet lepiej? Każda przykra sytuacja, każde słowo za dużo...gdyby nie to, nie nauczylibyśmy się, że np. nie było warto.







Pamiętajcie o tym, aby po prostu się cieszyć. Uśmiechnąć się i z podniesioną głową iść przez życie. To działa!
 Emily.

niedziela, 8 maja 2016

MY FAVOURITE / APRIL :)!

Hej :)!

Czas na ulubieńców! W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam ulubieńców kwietnia, więc bez zbędnego przedłużania, zaczynajmy :)!

1. KOSMETYKI

*Krem i tonik - Barwa siarkowa



Produkty te, ostatnio stają się coraz bardziej znane. Wiele osób je poleca, dlatego będąc w Rossmannie, postanowiłam kupić tonik i krem, aby przekonać się, czy rzeczywiście są tak dobre, jak o nich mówią. Szczerze mówiąc, nie liczyłam na nic specjalnego, ponieważ wiele kosmetyków już przetestowałam i praktycznie żadnej zmiany mojej cery nie zauważyłam. A że jestem w okresie dojrzewania, tak jak to często bywa, na twarzy pojawiają się nieprzyjaciele. Trzeba z tym jakoś walczyć. No ale przechodząc do sedna sprawy, zarówno krem, jak i tonik pozytywnie mnie zaskoczyły. Myślę, że muszę jeszcze trochę dłużej używać tych produktów, aby zobaczyć większe zmiany, jednak już widzę poprawę stanu mojej cery. Na dodatek kosmetyki te, delikatnie pachną grejpfrutem (przynajmniej dla mnie jest to zapach grejpfrutu). Polecam :)! Jednak każdy ma inny typ cery i nie każdemu pomoże to samo.


*Krem i żel pod prysznic - AVON


Kilka postów wcześniej, widzieliście mgiełki z tej firmy,( które zresztą mi się kończą, więc w najbliższym czasie zaopatrzę się w nowe), a dziś mam Wam do polecenia krem i żel pod prysznic. Nie będę tutaj się rozpisywać na ten temat, ponieważ nie wiem co można dużo mówić o kremie i żelu pod prysznic. Jednak produkty te, mają śliczne, delikatne zapachy, idealne na wiosnę, polecam :)!

* ŻELE ANTYBAKTERYJNE

Fajnie zawsze mieć taki mały żel przy sobie.




2. STYLIZACJE

W tej kategorii, zobaczycie dwie stylizacje. które po prostu uwielbiam i w kwietniu, często ubierałam się właśnie tak. Każda rzecz jest ze Stradivariusa, oprócz kurtki dżinsowej - dostałam ją, więc nie wiem skąd jest.

* spodnie khaki 
t-shirt cactus
kurtka dżinsowa




*koszulka w paski
spodnie z dziurami





3. FRYZURY

Tutaj, w sumie chciałabym pokazać Wam moją nową fryzurę, którą pewnie już widzieliście - w poprzednim poście mogliście dostrzec zmiany. Ostatnio, miałam też pokręcone lokówką włosy i ta fryzura bardzo mi się spodobała.



4. BIŻUTERIA

W tej kategorii, umieściłam kolczyki, które dostałam na urodziny od przyjaciółki :) Są prześliczne :)!




5. WYDARZENIA

Przede wszystkim moje 14 urodziny. Opowiem Wam jak to było i jak minął mi cały ten dzień - wtorek 12 kwietnia. A więc tak. Do szkoły poszłam w świetnym humorze. W szatni, kilka osób złożyło mi życzenia urodzinowe. Kiedy siedziałam na przerwie z moimi przyjaciółkami, podszedł do mnie mój kolega złożył mi życzenia i dał mi czekoladę. Wtedy, moje przyjaciółki zdziwione, przepraszały mnie, że zapomniały o moich urodzinach i przekonywały mnie, że są one jutro. Najpierw się nie nabrałam, ale kiedy mijały kolejne godziny, uwierzyłam im, że rzeczywiście zapomniały. Na polskim, lekcja jak lekcja, siedzimy w klasie. A tu nagle z korytarza słyszę "sto lat, sto lat", nawet nie wiecie jaka zdziwiona byłam, kiedy do sali weszła gromada moich przyjaciółek z tortem, balonami i prezentami urodzinowymi. Moja mina była bezcenna. Fajnie jest wiedzieć, że ma się przy sobie osoby, które robią dla ciebie coś takiego. Odprowadzili mnie aż do samochodu, ze wszystkimi tabołami. Było nieziemsko :)! Potem, przyjechała do mnie rodzinka, również było super :) Podsumowując, moje 14 urodziny, były genialne :)!




6. INNE

*Rolki

Jeden, z moich urodzinowych prezentów. Jeśli ktoś czyta mojego bloga od dłuższego czasu, to wie, że jazda na rolkach jest moją pasją. Dlatego taki prezent jest wspaniały :)! Rolki są już trochę zniszczone, ale to dlatego, że po prostu ciągle na nich jeżdżę - w końcu od tego one są :)!



*KWIATY

Dostałam je na urodziny, jest to świetna ozdoba do pokoju, jednak żywe kwiaty nie stoją zbyt długo. Mimo wszystko są cudowne :)!





No i doszliśmy do końca ulubieńców. Mam nadzieję, że post Wam się podobał. Kwiecień był dla mnie miesiącem bardzo fajnym i  szczęśliwym :)!


Emily.




środa, 20 kwietnia 2016

Z uśmiechem Ci do twarzy :)!


Nie zastanawialiście się nigdy nad tym, po co właściwie ludzie się uśmiechają? Chcą być lepiej postrzegani w grupie?, Próbują ukryć smutek?, a może robią to po prostu bezinteresownie? Często się słyszy, że w innych krajach np. w Norwegii, ludzie uśmiechają się do siebie na ulicy, bez powodu. Pytają czy wszystko u nas w porządku, kompletnie nas nie znając.
 Czy kiedykolwiek zdarzyła Wam się taka sytuacja, w Polsce? Mi nigdy. 
Dlaczego ludzie tak rzadko się do siebie uśmiechają? Może to przez wieczny pośpiech. Wydaje mi się jednak, że zawsze znajdzie się choćby ten ułamek sekundy na uśmiech.






Wyobraźcie sobie teraz taką sytuację. Idziecie sobie ulica i nagle ktoś, kogo zupełnie nie znacie uśmiecha się do Was. Jak byście zareagowali? Każdy w takiej sytuacji czułby się zapewne dziwnie. A to dlatego, że bardzo rzadko w Polsce spotyka się na ulicy taką osobę. Ale nie odwzajemnilibyście uśmiechu? Może przeszlibyście obojętnie? 
A może po prostu byście to zignorowali?




A teraz pojęcie Śmiechu i Uśmiechu. To nie jest to samo. Szczerze mówiąc, to mega mnie denerwuje, jak uśmiechnę się do kogoś, a ta osoba twierdzi że się z niej śmieję. Trzeba nauczyć się odróżniać te dwa pojęcia. Ja jestem osobą, która po prostu uwielbia się śmiać. Tylko najczęściej napady śmiechu towarzyszą mi przy jakiejś ważnej okazji, gdzie trzeba zachować powagę. Ktoś z Was też tak ma?





Zauważcie, że osoba uśmiechnięta, ciesząca się z życia i pozytywnie do niego nastawiona, łatwiej znajdzie sobie przyjaciół. Ludzie chętniej otaczają się pozytywną energią, niż tą negatywną. Dostrzeganie choćby najmniejszych plusów w zwykłych, codziennych sytuacjach pozwoli nam przestawić się na pozytywne myślenie. Poza tym uśmiech dodaje nam uroku. Prawdziwy, szczery uśmiech, jest spowodowany szczęściem. Niby banalne, ale jak dłużej się nad  tym zastanowimy, to ma sens. Szczęście, to dla każdego co innego. Dobre oceny, spełnianie swoich marzeń, posiadanie prawdziwego przyjaciela, cudownej rodziny. Każdy ma coś, lub kogoś, dzięki czemu staje szczęśliwy, a co za tym idzie, na jego twarzy pojawia się uśmiech. Zdarzyło Wam się kiedyś płakać ze szczęścia? Mi tak...i to nie raz, cudowne uczucie :)! Tak samo piękny uczuciem, jest to, kiedy możemy komuś podarować uśmiech. Kiedy ktoś staje się dzięki nam szczęśliwy.





Podsumowując, uśmiech jest niesamowicie ważny. Oczywiście ten nieprzymuszony, szczery. Więc nie marnujmy czasu na smutek tylko cieszmy się, śmiejmy się i żyjmy pełnią życia :)!

Emily.

Jeszcze na koniec chciałam dodać że moje urodziny spędziłam mega fajnie i naprawdę było cudownie :)!